Coś się skończyło

Tak jak pisał wczoraj Dex, coś się skończyło. Dziś miałem ostatnie w życiu laboratoria, ponieważ z tego co mi wiadomo nie zamierzam kontynuować mojej przygody z uczelnią po obronie pracy magisterskiej. Oj z tą obroną pracy magisterskiej to zobaczymy jak się ułoży. Wierzę głęboko, że we wrześniu będzie dyplom, ale wtedy w czerwcu musiałbym mieć pracę już praktycznie na ukończeniu. Oj, plany, plany...


Pobierz adres TRACKBACK dla tej notki.

Tagi: jan, polsl, praca magisterska, studia,


Komentarze do notki “Coś się skończyło”

  1. Czajna 

    Ja muszę się obronić do połowy maja, więc nie marudź. :P

  2. anghan 

    Zazdroszczę terminu:D Pewnie bym wcześniej zaczął :D

  3. empetka 

    Pakerro, nie marudź ;-) Ja się dowiedziałam w zeszłym tygodniu, że istnieje „wysokie prawdopodobieństwo, że będę zmuszona zmienić tematykę mojej mgr” :P
    No i część teoretyczna poszła…na marne :D No cóż... pozostaje mi tylko śmiać się z tego :D

    Pozdrawiam!

Zostaw odpowiedź

Uwaga: komentarze nie obsługują żadnych tagów HTML ani bbCode. Obsługiwane jest natomiast formatowanie w stylu Textile Lite (bez obrazków). Przejście do nowej linii uzyskuje się za pomocą klawisza [ENTER].

Dodaj komentarz